W woku lub na dużej patelni rozgrzewamy olej. Mięso drobiowe kroimy w paski i wrzucamy do woka. Smażymy 5-6 minut na dość silnym ogniu mieszając co chwilę. Kurczak powinien się lekko zezłocić.
Cebulę obieramy i kroimy w grube piórka. Dorzucamy ją do woka. Znów smażymy ok. 3 minuty.
Dodajemy dosłownie szczyptę soli (sos sojowy jest bardzo słony, więc jest szansa, że możemy przesolić) i pokrojony w plasterki lub kostkę czosnek.
Wszystko mieszamy, a następnie dodajemy miód i sos sojowy. Znów mieszamy i dodajemy ½ szklanki wody.
Zmniejszamy ogień i pozwalamy się temu chwilkę podusić, chociaż kurczak powinien już być w zasadzie gotowy.
Z odrobiną wody mieszamy mąkę ziemniaczaną i zagęszczamy nią sos – mieszamy szybciutko, żeby nie zrobiły się gluty.
Danie jest w zasadzie gotowe. Sprawdzamy jeszcze tylko czy jest odpowiednio słodkie, słone i w razie potrzeby dodajemy sól lub sos sojowy albo miód. Podajemy z ryżem np. basmati lub brązowym i ostrym sosem (mnie akurat się skończył, więc było bez).
